livemarks

Niecodzienne przedstawienie w Grądach - czyli ?ZOPUSTY po GRĄDZKU?

Zopusty

Luty jest miesiącem kończącym karnawał. Zapusty lub inaczej mięsopusty tuż, tuż. Kiedyś obchodzono zapusty głośno i hucznie. Wówczas to jedzono i pito ponad zwykłą miarę. Po dworach, miastach, a niekiedy i w wiejskich karczmach rozbrzmiewała muzyka, szły tany, słychać było wesołe, specjalnie na mięsopusty przystosowane frantowskie piosenki. Ponadto odbywało się wiele specjalnych zabaw. Po wsiach zaczynały ponownie chodzić turonie, niedźwiedzie i wilki.

 Tak też było w niedzielne popołudnie 10 lutego br. w Grądach. Sala Domu Ludowego wypełniona po brzegi publicznością, rozbrzmiewała wspaniałymi, pełnymi humoru tekstami, przyśpiewkami i tańcami, a to za sprawą jak zwykle bardzo aktywnych mieszkańców wsi Grądy, którzy tym razem przygotowali i wystawili wspaniałe przedstawienie z okazji zapustów.

Na uwagę zasługuje fakt, że w przedstawieniu brali udział dorośli mieszkańcy wsi Grądy, zarówno w charakterze aktorów, jak i projektantów oraz wykonawców dekoracji, oraz strojów scenicznych itp.

Scenariusz opracowała Pani Krystyna Światłowska, ale jak sama przyznaje w czasie prób by on wiele razy doskonalony. Doskonalony niemal do perfekcji, bo efekt był oszałamiający. Barwne postacie związane z zapustami, bardzo humorystyczne teksty i perfekcyjnie odegrane sceny doprowadzały publiczność do wielkiego rozbawienia i śmiechu do łez. Jak na zapusty przystało w inscenizacji nie zabrakło takich postaci jak: kozy, babuleńki, dziada, kupca, Janka co się nie chce żenić, pięknej gospodyni, zalotnej Kasi, niedżwiedzia, diabła, śmierci oraz zopusta. Zespół ?Grądzoki? wesoło i skocznie tańcował i śpiewał przyśpiewki ludowe Narrator bardzo sprytnie i z wdziękiem zawiązywała do tradycji zapustów, jak również do poszczególnych scen przedstawienia:

?Jak zopusty to zopusty!
Dzisioj pełny jutro pusty!
Chytoj pocki na widelec bo to jutro już Popielec?

Dopełnieniem całości była piękna dekoracja sceny, która miała wszystkie elementy dawnej izby wiejskiej. Stare eksponaty, bardzo umiejętnie i gustownie dobrane nadawały charakter przedstawieniu. Znalazły się tutaj: stare łóżko z pierzynami i poduchami z pierza, stara komoda, stary zegar, drewniana wyzymarka do bielizny, żelazka na duszę, miednice, wiadra, maśniczka, święte obrazy i figurki, a nawet stare okno z firankami.

Na koniec przedstawienia aktorzy pożegnali licznie zgromadzoną publiczność przyśpiewką:

?Jedzie zopust na kole,
Schudł mu jeden boczek,
Wrócimy do Grądów, aż na drugi roczek?

Z dumą możemy stwierdzić, że nasza społeczność ma wiele ukrytych talentów, a czego dowodem jest ta wspaniała inscenizacja sceniczna. Po raz kolejny potwierdza się teoria, że działając wspólnie można wiele osiągnąć.

Mieszkańcom Grądów gratulujemy oraz dziękujemy tym, którzy brali udział w przedstawieniu lub w jakikolwiek inny sposób przyczynili się do jego powstania i wystawienia.

Obejrzyj film z przedstawienia:

{youtube}DwjAFH9g_hg{/youtube}

{backbutton}